Przeczytałem dziś ciekawy artykuł
http://biznes.interia.pl/raport/emerytury/news/to-nie-jest-kraj-dla-starych-ludzi-kanada-tak,1785011
Od roku 1998 podnoszę kwestię największej przystawalności do warunków polskich kanadyjskiego systemu emerytalnego. Pisałem o tym i w salonie24 (http://obarex.salon24.pl/136417,ratujmy-zus-ratujmy-siebie-pomoc-politykow-niezbedna-niestet
http://obarex.salon24.pl/221939,ofe-tusk-i-emerytury)
Marazm jaki ogarnął rządzących, zwłaszcza po będących do przewidzenia potknięciach w realizacji programu modernizacji szlaków komunikacyjnych związanych z Euro2012 jest tym bardziej irytujący im bardziej nerwowe są reakcje rządu na wpadki typu bezkrytyczna aprobata dla ACTA.
Premier Tusk zamiast budować na niezłym odbiorze społecznym swoich przeprosin i wycofania się z poparcia dla ACTA jakoś niezbyt energicznie i bez większego przekonania przedstawia kwestie przesunięcia wieku emerytalnego, w dodatku nazywając to bezsensownie reformą emerytalną. A akurat ta sprawa – jeszcze nie wygrana, może być zaprezentowana i realizowana jako pierwszy krok w realizacji całościowej reformy, właśnie na sposób kanadyjski.
Bez zbędnego ględzenia (wyliczenia aktuariuszy są już od dawna dostępne rządzącym) w polskich warunkach system emerytalny po reformie winien wyglądać tak:
-
67 lat powinno być wiekiem bazowym czyli dającym prawo do 100% emerytury obliczonej według obowiązującego algorytmu.
-
Każdy ma prawo do przejścia na emeryturę w dowolnym wieku po przekroczeniu 62 roku życia i przed ukończeniem 72 roku życia. Praca zawodowa (zarobkowa) powyżej 72 roku życia jest możliwa, ale nie daje ona żadnych dalszych wzrostów otrzymywanej emerytury. Nie jest oczywiście, także pobierana składka emerytalna.
-
Osoba przechodząca na emeryturę z ukończeniem 62 roku życia otrzymuje 75% kwoty obliczonej dla 67 latka, 63 latek 80% itd. co rok 5% więcej, aż do 72 latka otrzymującego 125% kwoty obliczonej dla 67 latka. Obliczenia dokonuje się w momencie przejścia na emeryturę, co powinno dodatkowo premiować wysokością emerytury przechodzących na nią później.
System musi być powszechny i uniwersalny.
Przywileje emerytalne służb mundurowych powinny polegać wyłącznie na tym, że po określonym czasie np. 20 lat (dla żołnierzy uczestniczących w działaniach wojennych przez co najmniej rok - 15 lat) przysługuje im prawo do pełnej (100 %) emerytury obliczonej na dzień zakończenia służby, lecz jej pobieranie mogłoby się rozpocząć dopiero po osiągnięciu minimalnego wieku emerytalnego (62 lata). Do tego czasu „mundurowy” emeryt byłby albo zdolny do pracy i pracował, albo niezdolny i pobierał rentę na zasadach ogólnych.
Przywileje emerytalne innych grup (sędziów, prokuratorów, górników czy t.p.) muszą być bezwzględnie zlikwidowane.
W Polsce pokutuje bowiem prymitywne przekonanie podtrzymywane przez związki zawodowe, że skoro ktoś raz został wyuczony jakiegoś zawodu, to jeśli z jakichś powodów (np. obniżonej sprawności związanej z wiekiem) nie może go wykonywać, natychmiast powinien przejść na „zasłużona” emeryturę. To oczywiście bzdura – jest wiele zajęć, które np. „były gornik” może z powodzeniem wykonywać zarobkowo.
Indywidualne Rachunki Emerytalne – zarejestrowane w licencjonowanych instytucjach (banki, domy maklerskie) winny być głównym wehikułem różnicowania zasobów emerytalnych. W tym celu winny podlegać szczególnej ochronie, takiej jak:
-
100% gwarancja wkładu (wszystkich wpłat)
-
Całkowita ochrona przed jakimikolwiek roszczeniami, w tym komorniczymi i bankowymi
-
całkowite zwolnienie z podatków
Dopiero po uruchomieniu wypłat lub zamianie na rentę kapitałowa dochody z tych rachunków byłyby opodatkowane na zasadach ogólnych.
Przy jednoczesnym zliberalizowaniu (od-biurokratycznieniu) prowadzenia działalności gospodarczej ( to temat na osobna notkę – z grubsza przywrócenia zasad z tzw, ustawy Wilczka) w ciągu kilku lat osiągnąć można społeczny cel przewidywalności i bezpieczeństwa zabezpieczeń emerytalnych i jednocześnie cel gospodarczy w postaci zrównoważenia rynku pracy i bazy składkowej na cele społeczne (zdrowie, emerytury).
Celowo nie pisze tu o likwidacji ZUSu i KRUSu, bo to moim zdaniem temat zastepczy. Według zdrowych zasad nawet te instytucje mogą działać sprawnie.
Oczywiście 50% redukcja zatrudnienia w tych molochach zdecydowanie usprawniłaby dzialalność obu...
Zachęcam do lobbowania u parlamentarzystów i w rządzie na rzecz takiego właśnie kierunku zmian w systemie emerytalnym. JUŻ OD DZIŚ.


